nasza majówka 2011 na kanaryjskiej Lanzarote
Kategorie: Wszystkie | Hiszpanskie wakacje | kulinaria | kultura | ludzie | miasta | natura
RSS
niedziela, 24 czerwca 2012
Dziecko na Lanzarote

czyli male podsumowanie naszego urlopu.

Niestety, o ile wyspa bardzo mi sie spodobala i uwazam, ze warto ja odwiedzic, o tyle z przykroscia musze stwierdzic, ze nie jest to dobre miejsce na urlop z dzieckiem, a zwlaszcza z malym dzieckiem...



Jedynym odczuwalnym plusem byla pogoda: maj to lagodne dni - nie za goraco, z lekkim wiaterkiem, calkiem przyjemnie :) Tak wiec, zabawy na plazy czy w brodziku dla dzieci byly jak najbardziej wskazane...

                                                                

Najwiekszy minus to brak przewijakow! Przez caly nasz pobyt na Lanzarote trafilismy na dwa: w naszym hotelu oraz na lotnisku... Zarowno zadna z atrakcji turystycznych wyspy, jak rowniez dworzec autobusowy w Arrecife nie byly w ten sposob przystosowane do potrzeb najmlodszych turystow :(( Jednym wyjsciem bylo wiec malo godne & komfortowe przewijanie Klary (wowczas pietnastomiesiecznej) na podlodze, na muszli klozetowej, na pulpicie miedzy umywalkami... Szkoda :(

A propos pieluszek & przewijania: my wzielismy ze soba zapas, co okazalo sie niekoniecznie praktyczne (fakt, nie sa ciezkie, ale zabieraja duzo miejsca w bagazu) - wszedzie i bez problemu mozna kupic hiszpanskie pieluchy Dodot oraz markowe pampersy. Te drugie sa duzo drozsze - mialam wrazenie, ze na Lanzarote kupuja je wylacznie turysci, a wiec i cena byla "turystyczna"...

                                                    

Inna sprawa: sloiczki :) Tez wzielismy swoje i tego nie zalowalismy. Hiszpanskie papki sa skierowane do hiszpanskich podniebien hiszpanskich maluchow i nie odpowiadaly Klarusi... Kwestia gustu ;) Porownujac do niemieckich czy polskich: za duzo ryzu & maczki ryzowej... Zato soczki - pycha! Sporo zawiesistych, bo banan to ich skladnik numer jeden i zadnego marchewkowego :)

                                                   

Z reszta, sloiczki sloiczkami, a Klara i tak najchetniej jadlaby frytki...



A, i jeszcze z ciekawostek: wozek typu parasolka do autobusu miejskiego w Playa Blanca nie ma wstepu (!) Przynajmniej rozlozony... Rozumiem, do autobusu dalekobieznego /np.: Playa Blanca-Arrecife/, ale do miejskiego?? No coz, tak wiec zeby wsiasc do autobusu i przejechac 2-3 przystanki, trzeba najpierw wziac dziecko na rece i zlozyc parasolke... Ot, lokalny zwyczaj :)

cdn...

 

środa, 08 lutego 2012
Arrecife: Igreja & Charco de San Ginés

Oj, trudno nam bylo znalezc ten kosciol... Niby widac go juz z daleka, ale im bylo blizej, tym bardziej kluczylismy w zaulkach...

Niemniej trudno bylo znalezc polski odpowiednik imienia Ginés - patrona Arrecife. Okazuje sie, ze Ginés to po polsku Genezjusz! A wiec, kolejne atrakcje stolicy Lanzarote to kosciol i zatoczka swietego Genezjusza...

http://hiszpanskiewakacje.blox.pl/resource/arrkosciol1.jpg

Trzynawowy, ale niewielki kosciol pokryty drewnianym stropem zostal zbudowany w 1665 roku. Do srodka niestety nie weszlismy, bo akurat trwala suma...

http://hiszpanskiewakacje.blox.pl/resource/arrkosciol4.jpg

Przed kosciolem jest Plaza de las Palmas - spory plac, dobrze zacieniony, idealny na krotki odpoczynek :)

http://hiszpanskiewakacje.blox.pl/resource/arrkosciol2.jpg

http://hiszpanskiewakacje.blox.pl/resource/arrkosciol5.jpg

http://hiszpanskiewakacje.blox.pl/resource/arrkosciol3.jpg

Niedaleko kosciola znajduje sie tez Charco de San Ginés, czyli zatoka swietego Genezjusza. W zasadzie charco to po hiszpansku kaluza, ale niech im bedzie, ze to zatoka :)) Podobno slynna, podobno zawsze pelna...

Ale to byla przeciez niedziela ;)

http://hiszpanskiewakacje.blox.pl/resource/charco.jpg

00:06, kwiecienka1 , miasta
Link Komentarze (1) »
wtorek, 07 lutego 2012
Arrecife: Castillo San Gabriel

 Naprzciwko stolecznej promenady lezy malenka wysepka Islote de Fermina, a na niej jeden z znakow rozpoznawczych Arrecife, czyli zamek swietego Gabriela.

 http://hiszpanskiewakacje.blox.pl/resource/zamek1.jpg

Castillo, czyli wlasnie zamek, zbudowany zostal w drugiej polowie XVI wieku i w zalozeniu mial chronic mieszkancow przed atakami piratow. Z przewodnika mozna dowiedziec sie, ze miasto nie uniknelo jednak wielokrotnych napasci, a i sam zamek bardzo ucierpial...

http://hiszpanskiewakacje.blox.pl/resource/zamek2.jpg

Aktualnie miesci sie tam malutkie muzeum archeologiczne (w niedziele, niespodzianka, nieczynne). Przy zamku sa tez calkiem mile miniplaze :)

http://hiszpanskiewakacje.blox.pl/resource/zamek3.jpg 

Do zamku i z powrotem mozna dostac sie ciekawym mostem zwodzonym - Ponte da las Bolas - ma on ok. 400 metrow dlugosci i rowniez jest pocztowkowa wizytowka Arreife...

http://hiszpanskiewakacje.blox.pl/resource/zamek4.jpg

poniedziałek, 06 lutego 2012
Arrecife: Playa del Reducto & Gran Hotel

Ciekawostki z Arrecife :)

Playa del Reducto to kilkusetmetrowa plaza niejako w centrum miasta...

http://hiszpanskiewakacje.blox.pl/resource/pdr5.jpg

http://hiszpanskiewakacje.blox.pl/resource/pdr4.jpg

W tamto niedzielne popoludnie oczywiscie byla calkiem pusta ;)

Na koncu plazy znajduje sie najslynniejszy budynek Lanzarote: Gran Hotel.

Hotel jest jednoczesnie najwyzszym budynkiem na wyspie - powstal w latach siedemdziesiatych i czytalam, ze bylo to w czasie gdy Cesar Manrique "na chwile" opuscil wyspe...

http://hiszpanskiewakacje.blox.pl/resource/pdr2.jpg

Pozostale budynki na wyspie sa najwyzej czterokondygnacyjne... Hotel nie jest najpiekniejsza budowla, ale mimo to wiekszosc turystow i tak robi sobie z nim zdjecie... Na tle pozostalych budynkow jego siedemnascie pieter robi wrazenie...

Na parterze hotelu przyklejona jest mala knajpka -nasz ratunek w Arrecife :) Maja dobre kanapki na cieplo i niezla kawe. Musialo nam wystarczyc i wystarczylo :)

czwartek, 02 lutego 2012
Arrecife: promenada

Na naszej liscie "do zobaczenia" nie moglo zabraknac stolicy Lanzarote - Arrecife :) Nie spodziewalismy sie niczego szczegolnego, ale akurat miasta lubie ogladac, wiec z przyjemnoscia wybralismy sie do stolicy.

Arrecife - stolica od 1852r. - to nieduze miasto w kolonialnym stylu i serce wyspy z polowa jej mieszkancow (ok.57 tys.).

http://hiszpanskiewakacje.blox.pl/resource/arr_miasto.jpg

Cecha charakterystyczna jest - oprocz lanzarotenskiej bieli - wysokosc budynkow: zaden nie ma wiecej niz cztery kondygnacje... To wplyw Cesara Manrique :) Jest tylko jeden wyjatek, ale o nim nastepnym razem.

Do Arrecife wybralismy sie tam zwyklym autobusem: z Playa Blanca kursuja regularnie przez 7 dni w tygodniu, a koszt biletu w jedna strone to 6€ /Klara nie placila za bilet, wozek spokojnie polecial do bagaznika/. Czas przejazdu 45min.

Niestety, na zwiedzanie miasta wybralismy sobie niedziele, czyli najgorszy z mozliwych dni... Nie wiedzialam, ze Arrecife w niedziele jest totalnie nieczynne :( Nawet z obiadem czy toaleta mielismy problem :(

W calkiem wyludnionym miescie spacerowac zato mozna do woli, a najlepiej spacer urzadzic sobie na promenadzie - z dworca autobusowego nie trudno tu trafic (caly czas prosto, sa tez pomocne tablice).

http://hiszpanskiewakacje.blox.pl/resource/Arr_plan.jpg

Po drodze nie sposob nie zauwazyc symbolu miasta - mrowek :)

http://hiszpanskiewakacje.blox.pl/resource/arrmrowka3.jpg

http://hiszpanskiewakacje.blox.pl/resource/arrmrowka1.jpg

http://hiszpanskiewakacje.blox.pl/resource/arrmrowka2.jpg

Na srodku promenady miesci sie informacja turystyczna: ciekawy budynek w formie rotundy... Niestety, w niedziele informacja jest zamknieta :(

http://hiszpanskiewakacje.blox.pl/resource/arrit.jpg

http://hiszpanskiewakacje.blox.pl/resource/arrit2.jpg

Pod koniec promenady - ku naszemu zaskoczeniu i wielkiemu zadowoleniu Klary - odkrylismy zacieniony park i plac zabaw:

http://hiszpanskiewakacje.blox.pl/resource/arrplac1.jpg http://hiszpanskiewakacje.blox.pl/resource/arrplac2.jpg

Bardzo nas ucieszyly i spedzilismy tam troche wiecej czasu, niz zaplanowalismy... Ale faktem jest, ze nie bylo sie tez do czego spieszyc w zamknietym i zaspanym miescie... :)

czwartek, 26 stycznia 2012
Rancho Texas III - dziecko

Nasze dziecko skorzystalo z pobytu w parku Rancho Texas, choc pewnie nie tak jak moglaby skorzystac bedac chocby rok czy dwa lata starsza...

http://hiszpanskiewakacje.blox.pl/resource/texas1.jpg

Przede wszystkim, park okazal sie genialnym miesjce na poznawanie rzeczwistosci:

- chadzanie wlasnymi drogami:

http://hiszpanskiewakacje.blox.pl/resource/texas3.jpg

- ogladanie roslinek:

http://hiszpanskiewakacje.blox.pl/resource/texas2.jpg http://hiszpanskiewakacje.blox.pl/resource/texas4.jpg

http://hiszpanskiewakacje.blox.pl/resource/texas9.jpg

- i nowych zwierzat.

Wlasnie tam okazalo sie, ze Klara boi sie papug...

http://hiszpanskiewakacje.blox.pl/resource/texas6.jpg 

Ale zwierzatka domowe bardzo lubi :)

http://hiszpanskiewakacje.blox.pl/resource/texas10.jpg

Podsumowujac, Rancho Texas jest ciekawym miejscem na spedzenie milego dnia i dla doroslych, i dla nawet najmniejszych dzieci :)

http://hiszpanskiewakacje.blox.pl/resource/texas7.jpg http://hiszpanskiewakacje.blox.pl/resource/texas8.jpg

Rancho Texas II - atrakcje

Rancho Texas to oprocz flory oczywiscie fauna :) Najwieksze atrakcje tego parku to dzikie zwierzeta, ktore podziwiac miedzy innymi na pokazach.

Pierwszy z pokazow to pokaz ptakow drapieznych (11:30, 13:00, 15:00):

http://hiszpanskiewakacje.blox.pl/resource/pokazy1.jpg

Kilkanascie gatunkow ptakow drapieznych, tresowanych, fruwa tuz nad glowami ogladajacych - bardzo widowiskowe.

http://hiszpanskiewakacje.blox.pl/resource/pokazy2.jpg

http://hiszpanskiewakacje.blox.pl/resource/pokazy3.jpg

http://hiszpanskiewakacje.blox.pl/resource/pokazy4.jpg

http://hiszpanskiewakacje.blox.pl/resource/pokazy5.jpg

Kolejny pokaz (12:00, 14:30) to lwy morskie i foki:

http://hiszpanskiewakacje.blox.pl/resource/pokazy6.jpg

http://hiszpanskiewakacje.blox.pl/resource/pokazy7.jpg

Ostatni widziany przez nas pokaz to tresura papug (11:00, 12:00, 13:30 i 16:00).

http://hiszpanskiewakacje.blox.pl/resource/pokazy9.jpg

Ten pokaz podobal sie nam najmniej - przede wszystkim na ogleglosc od ptakow (niewiele bylo widac), ale tez ze wzgledu na srednia atrakcyjnosc (papuga jezdzaca autem czy grajaca w kosza jakos malo nas zachwycila...)

http://hiszpanskiewakacje.blox.pl/resource/pokazy8.jpg

Ale pokazy to nie wszystko - do atrakcji nalezy tez miasteczko z Dzikiego Zachodu, gdzie mozna poplywac kajakiem po sztucznym jeziorku czy szukac odlamkow zlota :) Nasza corka byla jeszcze na to za mala, ale starsze dzieci moga miec frajde :)

Jednym z ciekawszych zwierzat jest na pewno bialy tygrys:

http://hiszpanskiewakacje.blox.pl/resource/pokazy10.jpg

http://hiszpanskiewakacje.blox.pl/resource/pokazy11.jpg

Oprocz tego jest mnostwo papug, wezy, sa krokodyle, zolwie, bizony, ale tez i zwierzeta lesne (sarny, jelenie) i domowe (konie, kuce, osly)...  Jest w czym wybierac i co podziwiac :)

Tak wiec, park ten jest ciekawym miesjcem na spedzenie milego dnia takze z powodu piekna zwierzat.

Rancho Texas I - miejsce

Rancho Texas to park rozrywki: polaczenie zoo z ogrodem botanicznym i - od niedawna - parku wodnego. Znajduje sie w srodkowej czesci Lanzarote, niedaleko miejscowosci Puerta del Carmen.

http://hiszpanskiewakacje.blox.pl/resource/miejsce1.jpg

Plusem, juz na wstepie, jest dojazd: park zainwestowal w siec polaczen, tak wiec z kazdego wiekszego miejsca na wyspie mozna dojechac do niego specjalnym autobusem. Koszt przejazdu  z Playa Blanca to 4€.

http://hiszpanskiewakacje.blox.pl/resource/miejsce3.jpg

Sam wstep do parku nie jest tani: dorosli 15€, dzieci 10€, ale zwlaszcza dla tych drugich - warto :)

Tym razem zaczne troche od konca i najpierw opisze flore, potem atrakcje, a na koncu pojawi sie wpis o dzieciach w Rancho Texas.

Roslinnosc prezentowana w parku oszalamia kolorami:

http://hiszpanskiewakacje.blox.pl/resource/miejsce7.jpg http://hiszpanskiewakacje.blox.pl/resource/miejsce6.jpg

http://hiszpanskiewakacje.blox.pl/resource/miejsce8.jpg

Na poczatku wrecz trudno tu dopatrzyc sie powiazan z nazwa parku: Rancho Texas :)

Na szczescie, jest i druga strona medalu, czyli troche bardziej pustynne klimaty:

http://hiszpanskiewakacje.blox.pl/resource/miejsce4.jpg http://hiszpanskiewakacje.blox.pl/resource/miejsce5.jpg

Ogolnie mowiac, park ten jest ciekawym miesjcem na spedzenie milego dnia z powodu piekna natury :)

środa, 25 stycznia 2012
Pamiatki

 Z nabyciem pamietek na wyspie nie ma problemu :) Moga one niekoniecznie trafic w gust, ale jest ich prawdziwe zatrzesienie...

Numerem jeden sa wielblady w kazdej postaci: pluszowe, na koszulkach, recznikach, wielblady-plecaczki, wielblady-torebki...

http://hiszpanskiewakacje.blox.pl/resource/pamiatki1.jpg http://hiszpanskiewakacje.blox.pl/resource/pamiatki4.jpg

Kolejnym popularnym suwenirem sa  wszelkiem rodzaju ozdoby do powieszenia: kafelki i obrazki - z roznych materialow, przeroznej wielkosci i w zroznicowanych przedzialach cenowych. Cecha wspolna: motyw kojarzacy sie z Lanzarote: scena rodzajowa, folklor, wielblady, atrakcja turystyczna typu Jameos del Agua...

http://hiszpanskiewakacje.blox.pl/resource/pamiatki2.jpg http://hiszpanskiewakacje.blox.pl/resource/pamiatki3.jpg

Bardzo spodobaly mi sie takie laleczki w strojach ludowych, ale te zazwyczaj ladnie wygladaja tylko w wiekszej ilosci...

http://hiszpanskiewakacje.blox.pl/resource/pamiatki5.jpg

Moje pamiatki z Lanzarote to glownie kosmetyki z Aloesem i kulinaria: czerwone wytrawne wino, mojo canario, konfitury z bananow, a do tego calkiem ogolnohiszpanskie: popularne piwo, jamon iberico, i kielbasa Chorizo :)

http://hiszpanskiewakacje.blox.pl/resource/pamiatki6.jpg

wtorek, 24 stycznia 2012
Salinas de Janubio

Salinas de Janubio, czyli jeziorka solankowe to kolejny przyklad na niesamowite bogactwo naturalne Lanzarote.

   W Salinas sol pozyskuje sie metoda naturalna od konca XIX wieku.

W przeszlosci zapotrzebowanie bylo wieksze: sol niezbedna byla do konserwcji ryb i pozostalej zywnosci, wiec wydobycie siegalo nawet 10 000 ton rocznie. Aktualnie sol tu pozyskiwana nabywana jest glownie przez rybakow, ale juz nie w takich ilosciach... W dzisiejszych czasach produkcja roczna to ok.2000 ton.

http://hiszpanskiewakacje.blox.pl/resource/solanki1.jpg

Salinas de Janubio nie sa rezerwatem, choc sa miejscem chronionym prawnie.

http://hiszpanskiewakacje.blox.pl/resource/solanki2.jpg

http://hiszpanskiewakacje.blox.pl/resource/solanki4.jpg

Jeziorka solankowe to przepiekna mozaika -kazde jest innej barwy: od ciemno- i jasnoniebieskich po rozowe, biale i kremowe.

http://hiszpanskiewakacje.blox.pl/resource/solanki3.jpg

Przepiekny widok :)

20:25, kwiecienka1 , natura
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 23 stycznia 2012
La Geria & wino

La Geria to winiarskie centrum Wysp Kanaryjskich :) Liczacy ponad piec tysiecy hektarow region uprawy winorosli slynny jest przede wszystkim ze swojego podloza: jest to wulkaniczny zuzel.

Kazdy krzaczek winorosli rosnie w oddzielnym dolku i otoczony jest murkiem - to oslona przed typowym dla Lanzarote silnym wiatrem:

http://hiszpanskiewakacje.blox.pl/resource/geria1.jpg

http://hiszpanskiewakacje.blox.pl/resource/geria4.jpg

http://hiszpanskiewakacje.blox.pl/resource/geria2.jpg

Czasami mozna spotkac tez krzewy winorosli posadzone w rzadkach:

http://hiszpanskiewakacje.blox.pl/resource/geria3.jpg

 Winorosl uprawiana na Lanzarote to glownie dwa szczepy: moscatel i malvasier. 

Najstarsza na wyspach winiarnia (i jedna z dziesieciu najstarszych w calej Hiszpanii) znajduje sie wlasnie w tym regionie: to El Grifo. Produkowane przez nich wina kupic mozna na calej wyspie; maja charekterystyczne logo (projektowane przez samego Cesara Manrique):

http://hiszpanskiewakacje.blox.pl/resource/el_grifo1.jpg

http://hiszpanskiewakacje.blox.pl/resource/el_grifo_2.jpg

Butelka kosztuje ok.8€

Jako pamiatka - doskonale :)

niedziela, 22 stycznia 2012
Teguise

O zalozone w XV wieku miasteczko Teguise zahaczylismy po drodze i niestety nie zdazylismy zobaczyc zbyt wiele...

http://hiszpanskiewakacje.blox.pl/resource/teguise1.jpg

Teguise jest jednym z najstarszych miast Wysp Kanaryjskich i do 1852 roku bylo stolica Lanzarote. Dzis jest miejscem, w ktorym odbywa sie "Mercadillo", czyli targ - podobno najwiekszy targ na calych Wyspach kanaryjskich. Targ ten odbywa sie w kazda niedziele, od 9 do 14, ale jego opis w przewodniku niespecjalnie nas zachecil, wiec niedziele spedzilismy w innym miejscu.

W Teguise zobaczylismy jedynie pietnastowieczny kosciol pod wezwaniem Nuestra Señora de Guadalupe, ktory - otoczony palmami i drzewkami laurowymi - stoi przy najwiekszym placu: Plaza de la Constitución.

http://hiszpanskiewakacje.blox.pl/resource/teguise2.jpg http://hiszpanskiewakacje.blox.pl/resource/teguise_3.jpg

 

Tagi: Teguise
18:18, kwiecienka1 , miasta
Link Dodaj komentarz »
sobota, 21 stycznia 2012
Aloes na Lanzarote

 Aloes to lanzarotenskie panaceum na wszystko :) Od domowego leczenia oparzen i typowa kosmetyke, az po wyciaganie zaskorniakow z kieszeni turystow ;) Rzeczywiscie, abstrahujac od leczniczych wlasciwosci tej rosliny, jest to prawdziwy hit jesli chodzi o pamiatki z Lanzarote...

http://hiszpanskiewakacje.blox.pl/resource/aloe2.jpg

Po pierwsze, male aloeski w maciupkich doniczkach sprzedawane w kazdym sklepiku z pamiatkami (i kazdym supermarkecie). 

Muzea Aloesu, Laboratoria Aloesu, Centra Aloesu... Jak zwal, tak zwal  :) Miejsca, w ktorych turysci moga zapoznac sie z ta cudowna roslina, jej "historia oraz produkcja kosmetykow i, oczywiscie,  zakupic to & owo. My "zwiedzilismy" takie miejsce w polnocnej czesci wyspy, w miejscowosci Arrieta:

http://hiszpanskiewakacje.blox.pl/resource/aloe1.jpg

http://hiszpanskiewakacje.blox.pl/resource/aloe3.jpg

I, last but not least, sa tez kosmetyki z wyciagiem z aloesu...

http://hiszpanskiewakacje.blox.pl/resource/aloe_kolaz.jpg

Nie ma obaw, nie da sie zawitac na Lanzarote i nie wpasc na tone mydelek, balsamow do ciala czy kremow do rak :)

Juz tubylcow w tym glowa :)

A swoja droga: kosmetyki z aloesem (mydelka i balsam do ciala) przetestowalam na wlasnej skorze i moge powiedziec, ze bylo to bardzo przyjemne doswiadczenie. Az prawie zaluje, ze nie zakupilam wiecej...

No, ale te ceny :(


Mydelko: 2,5€

Balsam do ciala (250ml): 9€

Krem do rak (100ml): 8,5€

Balsam po goleniu (100ml): 8,5€

(Produkty mozna kupic on-line)

 


Pe.es  jak widac, i te wycieczke moje dziecko przespalo ;)

piątek, 20 stycznia 2012
La Graciosa

Widziana jedynie z daleka, ale jednak :) To wlasnie te wysepke widac z punktu widokowego Mirador del Rio. La Graciosa to najwieksza z kilku wysepek archipelagu Chinijo, administracyjnie nalezacego do Lanzarote.

http://hiszpanskiewakacje.blox.pl/resource/Mapa_Lanzarote_Chinijo.jpg

Zamieszkuje ja ok.700 osob; mieszkaja w dwoch miejscowosciach: Caleta del Sebo i Pedro Barba. Na wysepce sa tez bary, restauracja, bank z bankomatem i poczta oraz sklepik z pamiatkami dla turystow przyplywajacych z Lanzarote :)

La Graciosa oddalona jest od Lanzarote ok.2km, a znalezienie zorganizowanej jednodniowej wycieczki jest banalna sprawa :) Koszt: ok.35-40€ za osobe.

Ciekawostka wysepki jest brak asfaltowych drog i zwiazany z tym zakaz ruchu kolowego (!) Wyjatkami sa samochody terenowe stalych mieszkancow La Graciosy...

Nam niestety nie starczylo czasu na te wycieczke :( Ale wysepka urokliwa...

http://hiszpanskiewakacje.blox.pl/resource/1000pxVista_de_La_Graciosa.jpg

(zrodlo zdjec: polska i hiszpanska strona Wikipedii)

12:22, kwiecienka1 , natura
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 19 stycznia 2012
Mirador del Rio

Kolejny punkt na liscie do zwiedzania :) I kolejny zwiazany z Cesarem Manrique...

Mirador del Rio to punkt widokowy lezacy na najbardziej na polnoc wysunietym cyplu wyspy. Oficjalne otwarcie nastapilo w 1974 roku i pewnie od tegoz roku nie schodzi z listy atrakcji turystycznych :)

Na te atrakcje skladaja sie:

- rzezba-symbol projektu Manrique

http://hiszpanskiewakacje.blox.pl/resource/mirador1.jpg

- budynek z restauracja & sklepikiem z pamiatkami

- sam punkt widokowy, czyli zaadaptowany naturalny taras w skalach

http://hiszpanskiewakacje.blox.pl/resource/mirador2.jpg

Z tarasu mozna podziwiac ocean i najblizsza wyspe, malutka La Graciosa:

http://hiszpanskiewakacje.blox.pl/resource/mirador3.jpg

 
1 , 2